Jak popsuć akwarium morskie?

Temat przeznaczony głównie dla osób kompletnie nie mających pojęcia o akwarystyce. Mam nadzieję, że okaże się przydatny.

  1. Ignorancja tematu – Główny powód wielu katastrof zbiorników to brak wiedzy i zrozumienia tematu. Bez chociażby podstawowej wiedzy odnośnie budowy i funkcjonowania morskiego systemu akwariowego nie warto nawet myśleć o założeniu solniczki.
  2. Lenistwo i bark systematyczności – Kolejny grzech na liście klęsk akwariowych. Tylko dokładne i regularne czynności przynoszą efekty. Nie da się uzyskać genialnych efektów od razu. Akwarium morskie wymaga cierpliwości, uwagi i czasu, aby mogło pokazać swoje wdzięki.
  3. Słuchanie wielu rad naraz – często okazuje się zabójcze. Jeżeli decydujemy się na prowadzenie zbiornika i nie mamy zbyt wielu doświadczeń, słuchajmy rad tylko jednej osoby. Najlepiej takiej, która w temacie odniosła sukcesy i posiada wiedzę. Nie warto posiłkować się dziesiątkami postów na forum w poszukiwaniu odpowiedzi.
  4. Lanie preparatu “dobrego na wszystko” – to kolejny powód mogący doprowadzić do załamania systemu morskiego. Generalnie nie ma cudownego środka, który sprawi że Twoje akwarium będzie piękne. Wlewanie preparatów na każdy akwariowy problem to prosta droga do katastrofy zbiornika. Nie dajmy się zwariować zachętami sprzedawców. Szukajmy przyczyn plag akwariowych, a nie usuwajmy ich skutki.
  5. Kranówka w akwarium morskim  – to grzech numer jeden początkujących. Do solniczki nie ma prawa dostać się nawet kropla nieoczyszczonej wody z wodociągów czy studni. Jedynie “super czysta” woda, zero TDS, jest dopuszczalna do wyrobu solanki akwariowej. Jeżeli jesteś początkujący pamiętaj, aby przed zakupem akwarium kupić filtr odwróconej osmozy wyposażony w prefiltry sedymentacyjne, blok węglowy i demineralizator z żywicą jonowymienną.
  6. Świecenie byle czym – nad słonowodnym akwarium jest kompletnie bez sensu. Koralowce do życia zużywają światło, które powinno być zapewnione przez akwarystę w odpowiednim natężeniu i temperaturze barwowej. Takie światło oferują jedynie lampy przeznaczone do akwarystyki morskiej. Warto wybrać dobre, markowe lampy najlepiej takie, które dają możliwość rozwoju i montażu również na większym zbiorniku.
  7. Karmienie garściami  – “bo ryby są głodne” to kolejny sposób na doprowadzenie do akwariowej porażki. Karmić należy często, ale małymi porcjami. Ilość i wielkość pokarmu jaka jest jednorazowo podawana powinna oczywiście uzależniona od obsady zbiornika. Warto zainwestować w automatyczny podajnik pokarmu, który będzie ustawiony na 3 lub 4 karmienia dziennie. Pilnujmy tylko, aby dawka była odpowiednio mała. Pomoże to w okiełznaniu wysokiego poziomu azotanów i fosforanów.

Takich akwariowych grzechów można wymienić zdecydowanie więcej. Pamiętajmy, że człowiek uczy się całe życie i wcześniej czy później popełni błąd. Bądźmy tylko na tyle mądrzy, aby z tych błędów wyciągać wnioski. Tego życzę sobie i Wam drodzy czytelnicy.

Alternatywa dla drogiej lampy glonowej.

Decydując się na hodowlę pożytecznych glonów w sumpie/refugium warto zainwestować w mocną lampę. Na rynku jest coraz więcej markowych produktów dobrej jakości takich jak chociażby Kessil H380 czy H160. Jednak zazwyczaj mają one dość wysokie ceny. Ciekawą alternatywą jest proste i tanie oświetlenie led UFO-grow.

Lampa ta występuje w różnych mocach (z różną ilością diód) 130W, 150W a nawet 300W. W metalowej obudowie znajduje się wentylator, który chłodzi całość.

Oświetlenie to testuję już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że przyrost chaetomorphy (glona) jest imponujący. Nie straszne są już azotany i mogę karmić moje ryby do woli.

Chaetomorphy pozbywam się raz w miesiącu zazwyczaj jest to połowa tego co pływa w refugium.

Lampę można zawiesić na trzech linkach (dołączone do zestawu). Przychodzi dobrze zapakowana w piankową wytłoczkę.

 

Plus i minusy. Z plusów na pewno natężenie i barwa światła, idealna do hodowli roślin. Nie przegrzewa się. Można ją elegancko zawiesić. Jest tania. Minusów też kilka ma. Metalowa obudowa – ciekaw jestem kiedy zacznie rdzewieć (pryskająca słona woda). Zasilanie 230V które jest niebezpieczne dla życia (warto ją dobrze zamocować). Słyszalny wentylator (ale głośny nie jest). Podsumowując, sądzę że warto ją kupić, ponieważ daje dobre rezultaty niskim kosztem. Lampa wkrótce pojawi się w sklepie zooantus.pl toteż warto śledzić nowości.

 

Sierpniowa cisza..

W sierpniu sporo się działo i w związku z tym niespecjalnie był czas na nowe wpisy za co Was drodzy czytelnicy przepraszam. Miałem przyjemność uruchamiać kilka nowych zbiorników. Między innymi piękne akwarium 1400 litrów w Szwecji oraz nieco mniejsze zbiorniki hodowlane w kraju.  Sądzę, że wrzesień będzie już nieco luźniejszy i stopniowo powrócę do wrzucania nowych postów.

“Trzysetka” ma się dobrze i lada dzień będzie znowu przenoszona, pewnie już na docelowe miejsce. Wprowadziłem kilka zmian w sumpie jak i w samym akwarium. Doszło kilka nowych korali i ryb. Wszystko to postaram się opisać w tym miesiącu, toteż warto być czujnym i zaglądać na bloga.

Zbiornik hodowlany 750L
1400 litów w trakcie montażu i klejenia skał.

Testuje pokarm dla ryb morskich Masstick

Dzisiaj mała ciekawostka, mianowicie testuję pokarm dla ryb morskich Masstick. To dość nietypowe pożywienie wyróżnia sposób jego podawania czyli przyklejanie na szybę akwarium niczym gumę do żucia. Ale po kolei..

Masstick to liofilizowany pokarm dla zwierząt morskich. Składa się z drobnych bezkręgowców i alg morskich. Zawiera 52% białka, 3% błonnika, 6% tłuszczu oraz 18% popiołów. Oferowany jest w trzech wielkościach opakowania 14, 42 i 70 gram.

Pokarm dla ryb morskich
Masstick 14g

Sposób przygotowania jest prosty. Należy odmierzyć 2 gramy Masstick (najlepiej wagą kuchenną) i zmieszać go z 1 ml wody RO/DI. Po wymieszaniu otrzymamy rodzaj lepkiej pasty, którą niczym wspomnianą gumę do żucia przyklejamy w zbiorniku.

Masstick może być zamrożony na później. Nie traci swoich wartości odżywczych. Ryby za nim przepadają, nawet jeśli początkowo nie wiedzą jak się za niego zabrać z czasem uczą się i zajadają ze smakiem. Polecam ten pokarm jako miłą odmianę od mrożonek, płatków czy peletu.

Masstick pokarm dla ryb morskich
Masstick na szybie akwarium.

Pudełko do aklimatyzacji ryb DIY

Przy aklimatyzacji nowych ryb, szczególnie agresywnych gatunków, bardzo przydany jest separator w postaci akrylowego boxu. Pudełko takie montowane jest najczęściej na szybę zbiornika, czy to przy pomocy przyssawek czy magnesów. Poniżej projekt DIY.

Aby wykonać własne pudło do aklimatyzacji potrzebne będą: ścianki akrylowe wycięte na wymiar (3 lub 5mm grubości będą ok), klej do akrylu, wiertarka z wiertłem 3mm, akrylowe zawiasy (zwróć uwagę, aby ich oś również była akrylowa!), przyssawki lub magnesy (4 lub więcej).

Wycięte ścianki akrylowe sklejamy w pudełko. Następnie przyklejamy zawiasy do boxu i wieka w taki sposób, aby pokrywa otwierała się bez kolizji. Kolejno odmierzamy sobie równe odległości od krawędzi i zaznaczamy miejsca wierceń pod otwory. W moim przypadku otwory są mniej więcej co centymetr.

 

Na tym etapie warto się zastanowić nad sposobem montażu pudełka do szyby akwarium. Jeżeli będą to przyssawki, to warto kupić takie, które w prosty sposób zamontujemy (np wiercąc otwory i wklejając końcówki). Natomiast jeżeli użyjemy magnesów, dobrze jest zakupić takie, aby były wodoodporne. Zwykłe magnesy neodymowe bardzo szybko skorodują w słonej wodzie.

Jak widać budowa nie jest bardzo skomplikowana i box można wykonać w kilka godzin.

Fragowanie Montipory Talerzowej

Montipora talerzowa to bardzo popularny koral SPS. Jest łatwa do fragowania (dzielenia).  Mimo, że nie jest tak kolorowa jak inne korale, potrafi tworzyć spiralne talerze rozrastając się w zbiorniku morskim.  Występuje w odmianach różowej, czerwonej, zielonej, brązowej a nawet pomarańczowej. Ma jeszcze jedną zaletę można ją szczepić mieszając barwy odmian.

Do wykonania nowej szczepki będą potrzebne takie narzędzia jak: cążki do cięcia koralowców, klej do koralowców, podstawki pod korale, półka na której umieścimy gotowe szczepki, pojemnik i ręczniki papierowe. Warto pamiętać, aby po zabiegu opłukać wszystkie narzędzia stalowe w słodkiej wodzie i dobrze je osuszyć. Spowolnimy w ten sposób korozję sprzętu wywołaną słoną wodą.

Pierwsze fragowanie naszego koralowca zazwyczaj odbędzie się w zbiorniku. Wybierając montiporę talerzową, która posłuży nam za matecznik należy zwrócić uwagę gdzie i jak jest ona umocowana do skały i czy podczas dzielenia nie wywołamy szkód w zbiorniku, na przykład powodując osunięcie skał.

Matecznik – Montipora Talerzowa

Jeżeli wybierzemy już odpowiedni fragment talerzówki warto przygotować sobie naczynie z wodą z akwarium i po odcięciu (lub odłamaniu) właściwego kawałka włożyć go do pojemnika. Montiporę po za zbiornikiem należy cały czas trzymać wilgotną.

Przygotowanie samej szczepki nie jest trudne. Przy użyciu cążek dzielimy nasz fragment na mniejsze części.

Dzielenie fragmentu

Pamiętajmy, że wszystkie nawet najdrobniejsze części Montipory mogą być pełnowartościową szczepką. Nie zrażajmy się jeżeli cięcie nam nie wyjdzie. Warto dać szansę rozrostu każdemu kawałkowi.

Kiedy już przygotujemy wszystkie mniejsze cząstki koralowca możemy przystąpić do klejenia.

Pojemnik i półka akrylowa z podstawkami.
Podstawka z klejem i szczepka.

Przyklejamy montiporę do podstawki wcześniej wycierając do sucha jej spodnią stronę ręcznikiem papierowym. Dajemy kilka sekund, aby “klej złapał” i wkładamy do akwarium. Talerzówki lubią średnie i mocne światło  oraz średni i mocny przepływ wody, dlatego przed instalacją szczepek w zbiorniku warto przemyśleć gdzie je umiejscowić.  Po około miesiącu szczepiony fragment montipory powinien przyrosnąć do podstawki.

Gotowa szczepka na podstawce.
Rozrastająca się Montipora.

Majowy sump update.

Praca, praca, praca i ostatnio nie mam czasu na nic. Dlatego dzisiaj, korzystając z niehandlowej niedzieli wrzucam mały majowy sump update czyli słów kilka odnośnie zbiornika technicznego.

Sump

Jakiś czas temu postanowiłem wprowadzić stopniowo kilka zmian. Priomo, zrezygnowałem z reaktora glonowego, uwalniając Chaetomorphe do środkowej komory sump`a. Wymagało to doklejenia grzebienia na ściance oddzielającej środek od komory z pompą obiegową. Tak aby drobne “nitki makaronu” nie wkręcały się w wirnik, a były wyłapywane na grzebieniu.

Kolejna zmiana to reaktor z biopeletkami. Zrezygnowałem z chińskiego reaktora FT-316. Moim zdaniem nie nadaje się on do użytku w akwarium. Jest bardzo słabej jakości i prawie niemożliwym jest go odkręcić po kilku miesiącach pracy w sumpie. Lepiej dołożyć i kupić coś skręcanego śrubami jak na przykład PS9025.

Reaktor Biopellets

Finalnie peletki wylądowały właśnie w reaktorze Pacific Sun, który jest zasilany pompą N-RMC 1200. Taki zestaw to idealne połączenie. Reaktor łatwo czyścić, a regulowana pompa zapewnia więcej niż dobry przepływ wody dla biopellets.

Ostatnia zmiana, to lampa glonowa DIY. Powstała poprzez przekształcenie taśmy LED GROW, która wcześniej służyła mi na reaktorze z chaetomorphą. Jak zbudować samemu taką lampę opiszę następnym razem.

Lampa glonowa DIY

W przyszłości chciałbym dołożyć jakiś blok filtracyjny do sumpa, aby poprawić filtrację. Być może będzie to nowy produkt firmy Maxspext.

Jak naprawić złamaną oś wirnika pompy?

Zdarza się czasami, że podczas czyszczenia pompy obiegowej czy od odpieniacza złamie się nam oś wirnika pompy. W większość urządzeń stosowanych w akwarystyce morskiej posiada osie ceramiczne, dlatego bardzo łatwo pękają, czy to upuszczone na podłogę czy wygięte podczas wyjmowania wirnika. Należy liczyć się z tym, że nie zawsze dostępne są zamienniki. Rozwiązaniem takiego problemu jest wykonanie własnej osi.

Wirnik pompy odpieniacza białek

Idealnym materiałem do tego zadania jest włókno węglowe, a dokładniej pręt karbonowy. Można takie cudo nabyć w każdym lepszym sklepie modelarskim. Przed zakupem należy zmierzyć suwmiarką średnice złamanej osi ceramicznej i zakupić właściwy pręt. Zazwyczaj sprzedawane są one na metry, dlatego też zostanie nam zapas.

Zakupiony pręt należy dociąć na długość mierząc wcześniej oś ceramiczną. Docinać polecam narzędziem wysokoobrotowym typu Dremel dlatego, że cięcie będzie równe.

Dzięki takiej karbonowej osi pompa posłuży jeszcze długo.

Złamana ceramiczna oś wirnika pompyDocięta węglowa oś wirnika pompy

Pierwiastki śladowe Red Sea – uzupełniamy dozowanie

Stosując dozowanie makroelementów takich jak wapń, magnez i uzupełnianie spadków twardości węglanowej z czasem pociągnie za sobą zapotrzebowanie naszego akwarium morskiego na tak zwane pierwiastki śladowe. Na przeciw wychodzi program Red Sea Coral Colors.

Ustalono, że w wodzie morskiej znajduje się około 70 różnych pierwiastków. Jednak nie wszystkie wpływają na prawidłowy wzrost i koloryzację koralowców. Aby uzupełnić braki odpowiednich elementów polecam skorzystać z gotowych zestawów, na przykład z programu Coral Colors (Trace Colors) firmy Red Sea.

Jest to zestaw czterech preparatów zawierających odpowiednie ilości pierwiastków śladowych takich jak: jod, brom, fluor, potas, bor, żelazo oraz 25 innych elementów. Dozowanie można przeprowadzić dwoma sposobami. Pierwszy z nich to uzależnienie dawki preparatów od zużycia wapnia. Jeden mililitr każdego z preparatów na 20ppm (cząstek na milion) zużycia wapnia na każde 100 litrów wody, lub mówiąc prościej 1ml na każde 51,1ml dozowanego wapnia. Sposób drugi to testy. Należy wykonać testy wody akwariowej na zawartość jodu, potasu i żelaza i dostosować dawkowanie tak, aby utrzymać zalecane poziomy dla każdego z tych pierwiastków (Jod 0,06ppm ; Potas 400ppm ; Żelazo 0,15ppm). W celu przeprowadzenia testów można skorzystać z zestawów Red Sea Coral-Colors Pro.

Coral Colors Pro – zestaw testów

Produkt Red Sea Coral Corols (nowa nazwa to Trace Colors) jest dostępny w opakowaniu 4x100ml dla zbiorników z mniejszym zapotrzebowaniem (takie akwaria gdzie dozujemy mniej jak 50ml wapnia dziennie) oraz w większych butelkach 500ml sprzedawanych oddzielnie (zapotrzebowanie >50ml/dzień).

Fragowanie Zoanthusów – robimy szczepki koralowców

Posiadając akwarium morskie prędzej czy później staniemy przed wyzwaniem jakim jest “fragowanie” czyli robienie szczepek koralowców. Proces ten nieco się różni dla poszczególnych gatunków, jednak zawsze jego celem jest stworzenie nowej koloni czy “zarodka” który z czasem stanie się pełnowartościowym koralem. Dzisiaj pokrótce postaram się przybliżyć jak zrobić szczepkę koralowca z gatunku Zoanthus (grupa korali miękkich).

Kolonie Zoanthus

Narzędzia które będę nam potrzebne to: pęseta, skalpel (lub inny ostry nóż), podstawki pod koralowce (ceramiczne lub aragonitowe), pojemnik plastikowy w którym będziemy trzymać kolonię podczas zabiegu, klej do koralowców, ubranie ochronne (rękawice, okulary).

Narzędzia do fragowania

Chciałbym tu zaznaczyć, abyśmy nie bagatelizowali kwestii ubioru ochronnego. Większość korali z gatunku Zoanthus i Palythoa zawiera w sobie truciznę zwaną palitoksyną. Jest to jedna z najsilniejszych trucizn na świecie. Nie chcę tutaj nikogo straszyć i bardzo się na ten temat rozpisywać. Jednak bardzo proszę o rozwagę. Zainteresowanych tematem odsyłam do artykułu Pana Jacka Kota (UMCS Lublin).

Do całej operacji należy przystąpić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, najlepiej otworzyć okno.  Do plastikowego pojemnika nalewamy wody z akwarium. Kolonia Zoanthusów z której będziemy robić szczepki może być zanurzona w pojemniku. Te koralowce wytrzymają bez wody nawet 10-15 minut jeżeli będą wilgotne. Fragment który będziemy ucinać dobrze jest wybrać wcześniej. Może to być już częściowo luźny kawałek bądź kilka główek na uboczu. Tnąc skalpelem starajmy się nie pochylać nad zwierzęciem, dlatego że jest to krytyczny moment kiedy możemy zostać oblani śluzem z trucizną.

           

Jeżeli będziemy przygotowywać kilka szczepek dobrze mieć jeszcze małą miseczkę na ucięte już fragmenty. Kolejny krok to klejenie Zoanthusów na podstawki. Starajmy się, aby miejsca klejenia były suche zarówno na podstawce jak i na koralowcu, (można użyć ręcznika papierowego) to ułatwi połączenie. Po nałożeniu kleju delikatnie przykładamy wcześniej ucięty fragment przy pomocy pęsety. Klej do koralowców schnie kilka sekund po których możemy gotową szczepkę włożyć do akwarium.