Czyściki magnetyczne z rodziny Tunze.

Niemiecka firma Tunze posiada w swojej ofercie czyściki magnetyczne do szyb. Są to modele pico, nano, long, strong, strong+. Są one przeznaczone do zbiorników o grubości szyby od 3 do 25mm.  Long, strong oraz strong+ wyposażone są dodatkowo w ostrze ze stali szlachetnej.

Niewątpliwą zaletą tych czyścików jest możliwość wymiany ostrza. Ich żywotność waha się od kilku miesięcy do około roku. Czyściki bardzo dobrze trzymają się szyby dzięki niskim oporom przepływu wody podczas czyszczenia oraz silnym magnesom.

Również ich kształt jest przemyślany. Posiadają ścięte i zaokrąglone końce, które umożliwiają płynne przejście przez narożniki akwarium do następnej szyby bez uszkadzania silikonowych połączeń.

Czyściki Tunze można również wykorzystać jako skrobak ręczny poprzez zdjęcie jednego ostrza.

Praca z czyścikami Tunze to przyjemność i oszczędność czasu. Już nie trzeba skrobać jednego miejsca kilka razy. Wszystkie glony zostają ładnie usunięte z pierwszym ruchem.  Niewątpliwą wadą jest to, że część mokra po rozłączeniu magnetycznym z częścią suchą, momentalnie tonie. Powyżej modelu Long waży ona całkiem sporo. A to oznacza uszkodzone, połamane koralowce w momencie rozpięcia czyścika. Na szczęście zdarza się to bardzo rzadko. Podsumowując wydaje mi się, że warto zainwestować w taki sprzęt.

Akwarium z kominem – jak budować komin?

Dostaję sporo zapytań od osób początkujących dotyczących budowy zbiornika i hydrauliki. Szczególnie problematyczna wydaje się kwestia projektowania komina w zbiorniku morskim.

Na wstępie chciałbym wytłumaczyć pojęcia. Generalnie w kominie zazwyczaj występują trzy otwory. Otwór pod spływ, otwór pod rewizję oraz otwór na powrót wody. Jeżeli sami budujecie/projektujecie zbiornik z kominem zalecam takie właśnie trzy otwory. Spływ to ta część hydrauliki, którym będzie spływała woda z akwarium ekspozycyjnego (tego na górze) do zbiornika technicznego (sump). Na części hydrauliki spływu powinien znaleźć się zawór (najczęściej bramowy) do precyzyjnej regulacji ilości spływającej wody.

Rewizją nazywamy część, która zabezpiecza nasze akwarium przed przelaniem. W razie zatkania spływu przejmuje jego rolę. Na rewizji nie instalujemy żadnych zaworów. Powrotem nazywamy rury, którymi woda wraca z zbiornika technicznego do akwarium głównego.

Dość ważną rzeczą jest dobór średnicy hydrauliki (uzależniony od wielkości systemu). Najczęściej stosuje się rury 20mm,  25mm, 32mm, 40mm, 50mm itd. Na spływ i rewizję polecam stosować takie same średnice. Natomiast na powrót stopień mniejszą. Czyli na przykład 32mm i 25mm.

Kolejnym aspektem są wymiary samego komina. Warto zaprojektować go w taki sposób, aby była możliwość wyczyszczenia od środka. Dobrze jeżeli w komin uda się włożyć dłoń. Najważniejszym wymiarem jest jego wysokość. Powinna być dobrana tak, aby wraz z przyklejonym grzebieniem spływowym zostało miejsce na nadmiar wody w razie jego zatkania  (tak aby nie przelać akwarium). Zazwyczaj wystarczy około 1-2 cm do krawędzi szkła.

Warto również wspomnieć o wysokości rury rewizji, która powinna być około 1cm poniżej krawędzi komina. Dzięki temu, jeżeli dobrze ustawimy spływ, cały system nie będzie hałasował.

Jak ustawić? Mianowicie w kominie powinno być tyle wody (przy pracującej pompie powrotnej), aby przelewała się ona delikatnie przez rewizję. Taki poziom osiągniemy regulując wspomnianym zaworem bramowym zamontowanym na spływie.

Całkiem fajne nano akwarium.

Prowadzenie nano zbiornika to prawdziwe wyzwanie szczególnie dla początkujących morszczaków. Dlatego zawsze radzę rozpoczynać przygodę z  solniczką od nieco większego akwarium. Mimo to małe też potrafi być piękne, dlatego dzisiaj słów parę o szkiełku firmy Innovative Marine.

    

Akwarium Fusion Nano 10 to trzydziesto ośmio litrowe akwarium wykonane ze szkła o niskiej zawartości żelaza. Wyposażone jest panel filtracyjny do którego zmieścimy skarpetę filtracyjną (bądź koszyk na media), dedykowany odpieniacz białek, grzałkę, pompę powrotną oraz mikro dolewkę. Na wstępie warto zaznaczyć, iż elementy powrotu wody wraz z regulowaną dyszą oraz pompą są w zestawie ze zbiornikiem.

W zestawie rówinież znajdziemy siatkę do przykrycia akwarium, która zabezpiecza nasze zwierzaki.

Do naszego nano warto rozejrzeć się za markową lampą. Może to być np Kessil A80 Tuna Blue który będzie się znakomicie nadawał dla miękkich korali i mało wymagających LPSów.

.

Ten dobrze przemyślany i wykonany zbiornik może dać wiele radości jeśli tylko poświęcimy mu chwilę uwagi.

Porządny odpieniacz białek…

Dobry odpieniacz białek to podstawa w akwarium morskim. Pozwala on usunąć resztki organiczne rozkładające się w zbiorniku oraz natlenia wodę. Dlatego bardzo ważne jest to, abyśmy dobrali ten sprzęt właściwie. Każdy szanujący się producent tych urządzeń podaje do jakiego litrażu pasuje konkretny model. Wybierając zwróćmy uwagę na te dane. Nie ma sensu kupowanie odpieniacza za małego (szczególnie jeśli planujemy liczebną obsadę akwarium) oraz za dużego. Sprawdźmy również pozostałe dane jak rozmiar stopy (podstawy), wysokość (czy zmieści się w szafce) oraz głębokość na jakiej ma pracować. Jeżeli nasz sump będzie za głęboki zawsze możemy odpieniacz postawić na półce akrylowej bądź kratce rastrowej. Starajmy się kupić takie urządzenie, które posłuży nam lata i do którego dostępne są części zamienne (pompy, korpusy, kubki itd).

Chciałbym Wam pokrótce przedstawić całkiem rozsądny, a przede wszystkim super cichy odpieniacz marki Nyos. Model Quantum występuje w czterech wielkościach 120, 160, 220, 300. Urządzenia te przeznaczone są do pracy w systemach od 100 do 4000 litrów.

Sto sześćdziesiątka, którą mam przed sobą pracuje już od dłuższego czasu w zbiorniku sklepu Zooantus. Na pierwszy rzut oka jest to bardzo dobrze wykonany odpieniacz białek. Akryl jest spasowany idealnie i nie sprawia wrażenia tandetnego (tak jak w większości chińskich odpieniaczy). Wrażenie natomiast robi centralnie umieszczona pompa z transparentną komorą wirnika igiełkowego.

Sam wirnik posiada ceramiczną oś i jest łatwy w czyszczeniu. Podstawa Quantum 160 wyposażona jest w gumowe nóżki absorbujące drgania. Do niej za pomocą tytanowych śrub przykręcone jest akrylowe body (korpus).

 

Wewnątrz znajduje się pompa Nyos Quantum 3.0 pobierająca maksymalnie 18W energii elektrycznej i 1500l/h powietrza. Na pompie zamontowane są akrylowe talerze, które kierują pianą.

Kubek na nieczystości jest okazały i łatwy w montażu i demontażu ze skimmera. Wyposażony jest w odpływ, uniemożliwiające jego przelanie.

Nyos Quantum 160 posiada zawór bramowy, który odpowiada za precyzyjne ustawienie ilości wpływającej do niego wody oraz zaworek sterujący ilością dostarczanego powietrza.

Całość prezentuje się naprawdę okazale. Praca urządzenia jest bezbłędna. Odpieniacz jest na prawdę cichy i spokojnie może pracować przy akwarium stojącym w sypialni. Model 160 obsługuje zbiorniki od 250 do 1000 litrów.

Nyos Quantum 160

Tytanowe śruby umożliwiają łatwy demontaż elementów co bardzo ułatwia czyszczenie urządzenia.

Podsumowując dzięki dostępności części zamiennych, dobremu wykonaniu i cichej pracy Nyos Quantum to bardzo dobry odpieniacz białek, który śmiało może konkurować ze skimmerami firm Vertex Aquaristik czy Deltec.

Jak popsuć akwarium morskie?

Temat przeznaczony głównie dla osób kompletnie nie mających pojęcia o akwarystyce. Mam nadzieję, że okaże się przydatny.

  1. Ignorancja tematu – Główny powód wielu katastrof zbiorników to brak wiedzy i zrozumienia tematu. Bez chociażby podstawowej wiedzy odnośnie budowy i funkcjonowania morskiego systemu akwariowego nie warto nawet myśleć o założeniu solniczki.
  2. Lenistwo i bark systematyczności – Kolejny grzech na liście klęsk akwariowych. Tylko dokładne i regularne czynności przynoszą efekty. Nie da się uzyskać genialnych efektów od razu. Akwarium morskie wymaga cierpliwości, uwagi i czasu, aby mogło pokazać swoje wdzięki.
  3. Słuchanie wielu rad naraz – często okazuje się zabójcze. Jeżeli decydujemy się na prowadzenie zbiornika i nie mamy zbyt wielu doświadczeń, słuchajmy rad tylko jednej osoby. Najlepiej takiej, która w temacie odniosła sukcesy i posiada wiedzę. Nie warto posiłkować się dziesiątkami postów na forum w poszukiwaniu odpowiedzi.
  4. Lanie preparatu “dobrego na wszystko” – to kolejny powód mogący doprowadzić do załamania systemu morskiego. Generalnie nie ma cudownego środka, który sprawi że Twoje akwarium będzie piękne. Wlewanie preparatów na każdy akwariowy problem to prosta droga do katastrofy zbiornika. Nie dajmy się zwariować zachętami sprzedawców. Szukajmy przyczyn plag akwariowych, a nie usuwajmy ich skutki.
  5. Kranówka w akwarium morskim  – to grzech numer jeden początkujących. Do solniczki nie ma prawa dostać się nawet kropla nieoczyszczonej wody z wodociągów czy studni. Jedynie “super czysta” woda, zero TDS, jest dopuszczalna do wyrobu solanki akwariowej. Jeżeli jesteś początkujący pamiętaj, aby przed zakupem akwarium kupić filtr odwróconej osmozy wyposażony w prefiltry sedymentacyjne, blok węglowy i demineralizator z żywicą jonowymienną.
  6. Świecenie byle czym – nad słonowodnym akwarium jest kompletnie bez sensu. Koralowce do życia zużywają światło, które powinno być zapewnione przez akwarystę w odpowiednim natężeniu i temperaturze barwowej. Takie światło oferują jedynie lampy przeznaczone do akwarystyki morskiej. Warto wybrać dobre, markowe lampy najlepiej takie, które dają możliwość rozwoju i montażu również na większym zbiorniku.
  7. Karmienie garściami  – “bo ryby są głodne” to kolejny sposób na doprowadzenie do akwariowej porażki. Karmić należy często, ale małymi porcjami. Ilość i wielkość pokarmu jaka jest jednorazowo podawana powinna oczywiście uzależniona od obsady zbiornika. Warto zainwestować w automatyczny podajnik pokarmu, który będzie ustawiony na 3 lub 4 karmienia dziennie. Pilnujmy tylko, aby dawka była odpowiednio mała. Pomoże to w okiełznaniu wysokiego poziomu azotanów i fosforanów.

Takich akwariowych grzechów można wymienić zdecydowanie więcej. Pamiętajmy, że człowiek uczy się całe życie i wcześniej czy później popełni błąd. Bądźmy tylko na tyle mądrzy, aby z tych błędów wyciągać wnioski. Tego życzę sobie i Wam drodzy czytelnicy.

Alternatywa dla drogiej lampy glonowej.

Decydując się na hodowlę pożytecznych glonów w sumpie/refugium warto zainwestować w mocną lampę. Na rynku jest coraz więcej markowych produktów dobrej jakości takich jak chociażby Kessil H380 czy H160. Jednak zazwyczaj mają one dość wysokie ceny. Ciekawą alternatywą jest proste i tanie oświetlenie led UFO-grow.

Lampa ta występuje w różnych mocach (z różną ilością diód) 130W, 150W a nawet 300W. W metalowej obudowie znajduje się wentylator, który chłodzi całość.

Oświetlenie to testuję już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że przyrost chaetomorphy (glona) jest imponujący. Nie straszne są już azotany i mogę karmić moje ryby do woli.

Chaetomorphy pozbywam się raz w miesiącu zazwyczaj jest to połowa tego co pływa w refugium.

Lampę można zawiesić na trzech linkach (dołączone do zestawu). Przychodzi dobrze zapakowana w piankową wytłoczkę.

 

Plus i minusy. Z plusów na pewno natężenie i barwa światła, idealna do hodowli roślin. Nie przegrzewa się. Można ją elegancko zawiesić. Jest tania. Minusów też kilka ma. Metalowa obudowa – ciekaw jestem kiedy zacznie rdzewieć (pryskająca słona woda). Zasilanie 230V które jest niebezpieczne dla życia (warto ją dobrze zamocować). Słyszalny wentylator (ale głośny nie jest). Podsumowując, sądzę że warto ją kupić, ponieważ daje dobre rezultaty niskim kosztem. Lampa wkrótce pojawi się w sklepie zooantus.pl toteż warto śledzić nowości.

 

Sierpniowa cisza..

W sierpniu sporo się działo i w związku z tym niespecjalnie był czas na nowe wpisy za co Was drodzy czytelnicy przepraszam. Miałem przyjemność uruchamiać kilka nowych zbiorników. Między innymi piękne akwarium 1400 litrów w Szwecji oraz nieco mniejsze zbiorniki hodowlane w kraju.  Sądzę, że wrzesień będzie już nieco luźniejszy i stopniowo powrócę do wrzucania nowych postów.

“Trzysetka” ma się dobrze i lada dzień będzie znowu przenoszona, pewnie już na docelowe miejsce. Wprowadziłem kilka zmian w sumpie jak i w samym akwarium. Doszło kilka nowych korali i ryb. Wszystko to postaram się opisać w tym miesiącu, toteż warto być czujnym i zaglądać na bloga.

Zbiornik hodowlany 750L
1400 litów w trakcie montażu i klejenia skał.

Testuje pokarm dla ryb morskich Masstick

Dzisiaj mała ciekawostka, mianowicie testuję pokarm dla ryb morskich Masstick. To dość nietypowe pożywienie wyróżnia sposób jego podawania czyli przyklejanie na szybę akwarium niczym gumę do żucia. Ale po kolei..

Masstick to liofilizowany pokarm dla zwierząt morskich. Składa się z drobnych bezkręgowców i alg morskich. Zawiera 52% białka, 3% błonnika, 6% tłuszczu oraz 18% popiołów. Oferowany jest w trzech wielkościach opakowania 14, 42 i 70 gram.

Pokarm dla ryb morskich
Masstick 14g

Sposób przygotowania jest prosty. Należy odmierzyć 2 gramy Masstick (najlepiej wagą kuchenną) i zmieszać go z 1 ml wody RO/DI. Po wymieszaniu otrzymamy rodzaj lepkiej pasty, którą niczym wspomnianą gumę do żucia przyklejamy w zbiorniku.

Masstick może być zamrożony na później. Nie traci swoich wartości odżywczych. Ryby za nim przepadają, nawet jeśli początkowo nie wiedzą jak się za niego zabrać z czasem uczą się i zajadają ze smakiem. Polecam ten pokarm jako miłą odmianę od mrożonek, płatków czy peletu.

Masstick pokarm dla ryb morskich
Masstick na szybie akwarium.

Pudełko do aklimatyzacji ryb DIY

Przy aklimatyzacji nowych ryb, szczególnie agresywnych gatunków, bardzo przydany jest separator w postaci akrylowego boxu. Pudełko takie montowane jest najczęściej na szybę zbiornika, czy to przy pomocy przyssawek czy magnesów. Poniżej projekt DIY.

Aby wykonać własne pudło do aklimatyzacji potrzebne będą: ścianki akrylowe wycięte na wymiar (3 lub 5mm grubości będą ok), klej do akrylu, wiertarka z wiertłem 3mm, akrylowe zawiasy (zwróć uwagę, aby ich oś również była akrylowa!), przyssawki lub magnesy (4 lub więcej).

Wycięte ścianki akrylowe sklejamy w pudełko. Następnie przyklejamy zawiasy do boxu i wieka w taki sposób, aby pokrywa otwierała się bez kolizji. Kolejno odmierzamy sobie równe odległości od krawędzi i zaznaczamy miejsca wierceń pod otwory. W moim przypadku otwory są mniej więcej co centymetr.

 

Na tym etapie warto się zastanowić nad sposobem montażu pudełka do szyby akwarium. Jeżeli będą to przyssawki, to warto kupić takie, które w prosty sposób zamontujemy (np wiercąc otwory i wklejając końcówki). Natomiast jeżeli użyjemy magnesów, dobrze jest zakupić takie, aby były wodoodporne. Zwykłe magnesy neodymowe bardzo szybko skorodują w słonej wodzie.

Jak widać budowa nie jest bardzo skomplikowana i box można wykonać w kilka godzin.

Fragowanie Montipory Talerzowej

Montipora talerzowa to bardzo popularny koral SPS. Jest łatwa do fragowania (dzielenia).  Mimo, że nie jest tak kolorowa jak inne korale, potrafi tworzyć spiralne talerze rozrastając się w zbiorniku morskim.  Występuje w odmianach różowej, czerwonej, zielonej, brązowej a nawet pomarańczowej. Ma jeszcze jedną zaletę można ją szczepić mieszając barwy odmian.

Do wykonania nowej szczepki będą potrzebne takie narzędzia jak: cążki do cięcia koralowców, klej do koralowców, podstawki pod korale, półka na której umieścimy gotowe szczepki, pojemnik i ręczniki papierowe. Warto pamiętać, aby po zabiegu opłukać wszystkie narzędzia stalowe w słodkiej wodzie i dobrze je osuszyć. Spowolnimy w ten sposób korozję sprzętu wywołaną słoną wodą.

Pierwsze fragowanie naszego koralowca zazwyczaj odbędzie się w zbiorniku. Wybierając montiporę talerzową, która posłuży nam za matecznik należy zwrócić uwagę gdzie i jak jest ona umocowana do skały i czy podczas dzielenia nie wywołamy szkód w zbiorniku, na przykład powodując osunięcie skał.

Matecznik – Montipora Talerzowa

Jeżeli wybierzemy już odpowiedni fragment talerzówki warto przygotować sobie naczynie z wodą z akwarium i po odcięciu (lub odłamaniu) właściwego kawałka włożyć go do pojemnika. Montiporę po za zbiornikiem należy cały czas trzymać wilgotną.

Przygotowanie samej szczepki nie jest trudne. Przy użyciu cążek dzielimy nasz fragment na mniejsze części.

Dzielenie fragmentu

Pamiętajmy, że wszystkie nawet najdrobniejsze części Montipory mogą być pełnowartościową szczepką. Nie zrażajmy się jeżeli cięcie nam nie wyjdzie. Warto dać szansę rozrostu każdemu kawałkowi.

Kiedy już przygotujemy wszystkie mniejsze cząstki koralowca możemy przystąpić do klejenia.

Pojemnik i półka akrylowa z podstawkami.
Podstawka z klejem i szczepka.

Przyklejamy montiporę do podstawki wcześniej wycierając do sucha jej spodnią stronę ręcznikiem papierowym. Dajemy kilka sekund, aby “klej złapał” i wkładamy do akwarium. Talerzówki lubią średnie i mocne światło  oraz średni i mocny przepływ wody, dlatego przed instalacją szczepek w zbiorniku warto przemyśleć gdzie je umiejscowić.  Po około miesiącu szczepiony fragment montipory powinien przyrosnąć do podstawki.

Gotowa szczepka na podstawce.
Rozrastająca się Montipora.